Finanse a rozwój dziecka

Każdy rodzić pragnie posiadać wyjątkowe dziecko. Na rynku pojawiło się nawet kilka pozycji książkowych, które mówią o tym jak wychować geniusza. Oczywiście większość z tych książek to brednie pisane tylko dla zysku i na nieszczęście dzieci. Większość rodziców sami pragną stworzyć geniusza zasypując od początku swoje pociechy masą zajęć. Już dzieci w wieku przedszkolnym mają ciężki żywot. Kilka razy w tygodniu są zawożone na basen, a w czasie letnim aktywnie muszą uczestniczyć w jakiś zabawach na świetlicach. Poza tym współczesna moda na zapisywanie do szkół muzycznych i plastycznych jest wręcz przerażająca. Nie można też zapomnieć o tańcach i naukach języków. Na wszystkie te zajęcia składają się pieniądze. Za wszystko trzeba płacić, czyli nasze finanse dość stanowczo mogą być nadszarpnięte. Dla takich osób, które w taki sposób traktują własne dziecko, jego istnienie wydaje się być zwykłym biznesem. Nie można tu mówić o trosce i miłości. Inwestowanie w dziecko często jest wkładem ekonomicznym w zyski rodzica. W takim przypadku należy się głęboko zastanowić nad tym czy dzieci biedne nie mają sto razy lepszego dzieciństwa od dzieci rodzin zamożnych. Należy pamiętać, że szczęściem dla dziecka nie są pieniądze, ale czułość i rozmowa. Wszystkie te dodatkowe zajęcia, za które rodzica słono płacą nie mają dla dziecka żadnego znaczenia, zwłaszcza wtedy, kiedy odbywają się kosztem spędzenia czasu z mamą czy tatą.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.